MR - The Azores, day 0


Pierwsze chwile w Ponta Delgada na Azorach były dla mnie zaskoczeniem. To niewielkie miasto urzekło mnie spokojnym rytmem życia i pięknym połączeniem zieleni z oceanem. Spacerując wzdłuż nabrzeża, czułam zapach soli i świeżości, a białe fasady budynków kontrastowały pięknie z czarną, wulkaniczną kamienną zabudową. Ponta Delgada nie przytłacza, wręcz przeciwnie, zachęca, by zwolnić tempo i chłonąć atmosferę miejsca. To idealne wprowadzenie do dalszego odkrywania Azorów.

Comments

Popular posts from this blog

Magdalena Kos - Barcelona, dzień 1

Magdalena Kos - Barcelona, dzień 9

PK - Ponta Delgada, Azory - dzień 0