IP - weekend - Split


Miniony weekend był dla mnie wyjątkowo udany. Już od sobotniego poranka czułam, że czeka mnie coś dobrego – i nie pomyliłam się ani trochę.

W sobotę wybrałam się na spacer po starym mieście po uroczych wąskich uliczkach, cudna atmosfera miejsca.



Niedziela natomiast upłynęła mi pod znakiem relaksu na plaży. Szum fal, ciepły piasek pod stopami i promienie słońca – trudno wyobrazić sobie lepszy sposób na zakończenie tygodnia. Znalazłam chwilę, by po prostu zatrzymać się, odetchnąć i nacieszyć się spokojem.


Ten weekend był mieszanką wrażeń: smaków, obrazów i chwil ciszy. Dwa dni, które przypomniały mi, jak ważne jest, by dawać sobie czas na odpoczynek i drobne przyjemności.



Comments

Popular posts from this blog

Magdalena Kos - Barcelona, dzień 1

Magdalena Kos - Barcelona, dzień 9

PK - Ponta Delgada, Azory - dzień 0